Zapomniane mikroświaty
Obecność Polaków w Bremie po raz pierwszy zaznaczyła się wyraźnie wraz z falą migracji zarobkowej pod koniec XIX w. Do miasta przybywali również Żydzi z ziem polskich, stanowiący znaczną część tzw. Żydów wschodnioeuropejskich („Ostjuden”). Nowi mieszkańcy współtworzyli lokalne „mikroświaty”, nadając poszczególnym dzielnicom odrębny ryt kulturowy i wyznaniowy. Powstawały enklawy różniące się wyraźnie od protestanckiej większości społeczeństwa miejskiego. Przedwojenne fotografie pozwalają zajrzeć w realia tamtej epoki: pokazują warunki pracy i życia migrantów, a także sposób, w jaki byli postrzegani. Niektóre ujęcia utrwaliły stereotypowe wyobrażenia o przybyszach zza wschodniej granicy. Inne dokumentują przejawy wrogości wobec Obcego, lecz również akty solidarności i wsparcia.
„Mała Galicja” albo „Watykan”

Fot.: Ludwig-Gerhard Kortegast, ok. 1931
Źródło: Kulturhaus Walle Brodelpott
Do czasu niszczycielskich nalotów bombowych w 1944 r. serce dzielnicy Walle stanowiła przędzalnia juty. Wokół zakładu powstało osiedle robotnicze, do którego licznie napływali pracownicy z ziem polskich. Podtrzymywaniu ich katolickich praktyk i tradycji służyła obok kościoła Mariackiego również szkoła o charakterze wyznaniowym. W języku potocznym tę część miasta nazywano walleńskim Watykanem (Waller Vatikan).
Stereotypy na portrecie zbiorowym
W księdze jubileuszowej wydanej z okazji 25-lecia przędzalni juty można znaleźć fotografie, które zdradzają sposób postrzegania pracowników pochodzących z Europy Wschodniej przez kierownictwo fabryki. Na jednym ze zdjęć pozują cztery kobiety w tradycyjnych strojach. Podpis pod wizerunkiem redukuje te osoby do „typów robotnic”.

Cyt. za: oryginalne wydanie księgi jubileuszowej
Jute-Spinnerei und Weberei Bremen 1888–1913
Polskie ofiary szkolnej masakry

Fot.: Brema, 24 czerwca 1913
Źródło: Kulturhaus Walle Brodelpott
Zdający się nie mieć końca kondukt żałobny wyrażał solidarność mieszkańców Bremy z czterema polskimi rodzinami, których córki zostały zastrzelone w katolickiej szkole St. Marien. Zamach wywołał w całych Niemczech falę komentarzy o charakterze religijno-politycznym. Jego sprawcę, Heinza Schmidta, uznano za niepoczytalnego.
Historia pewnego Żyda z Sebaldsbrück
Abraham Juda Flamm urodził się w polskich Jastkowicach. W 1904 r. przybył do Bremy, gdzie początkowo utrzymywał się z handlu ulicznego. W 1920 r. nabył parcelę przy Hastedter Heerstraße. Jako ceniony śpiewak udzielał się podczas nabożeństw gminy żydowskiej w dzielnicy Sebaldsbrück. W 1941 r. zmarł w obozie koncentracyjnym Dachau.

ur. 1877, Jastkowice – zm. 1941, Dachau
Źródło: Staatsarchiv Bremen